Ryb nie było ale było bardzo miło. Zlowiłem dwa kraby jedynie wypiłem piwko zjedlismy gilla i tak nam minęło z Psotką popołódnie. Przy okazji odświeżyłem sprzęt surfcastingowy. Bylem przygotowany na plażę Hellesto ale wiatr popsuł plany. Więc czekam na pogodę i ruszam na piękne trocie i flądry.










