Kolejna wyprawa na Norweskie szczupaki.

Tym razem zabralismy sie trochę inaczej do wedkowania. Planowalismy głeboki trolling wiec zabralem cały sprzet jaki był potrzebny. W trollingu złowilismy jednego szczupaka ponad 70 cm wziął na pinad 20 cm przynęte. Pierwsze branie i ostatnie było po 20 minutach co zwiastowało naprawdę fajne połowów no ale na tym jednym w trollingu sie skonczyło i brań juz nie było. Wiec zaczelismy zwiedzać jeziorko i odkrywać nowe miejsca w ktorych jeszcze nie byliśmy co zaowocowało braniem dużych ryb coś koło metra. Filmik bedzie poniżej wiec nie bede sie rozpisywał. Ogólnie straciłem 2 piękne ryby. Przy drugim holu 30 sekundowym praktycznie już prawie ciemno było zachowałem sie jak amator. Nie zauważyłem ze szczupak sobie wybiera na hamulcu do woli a ja kręce kołowrotkiem dopiero po chwili skumałem co sie dzieje i podkręciłem hamulec. I nie wiem czy to było przyczyną ze straciłem ją, po wyjęciu okazało się ze rozgiął agrafkę w przyponie stalowym :(. Amatarka czysta amatorka stracić rybę przez taką glupotę. Wstawię dwa ujęcia z dwoch perspektyw jak to wygladało 🙁 . Filmik z całej wyprawy i kilka pięknych zdjec widoków mojego autorstwa również załączam. Nie było tyle ryb co na ostatniej wyprawie ale i tak było małe eldorado. Wielkością nie powalały max 80 cm.

psotkamagik20

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *