Jezioro Haland w okolicy Randaberg słynące z wielkich pstrągów

Jezioro Haland w okolicy Randaberg słynące z wielkich pstrągów

Piekne jeziorko 15 km od mojego miejsca zamieszkania . Tego pięknego dnia zawiozłem Psotkę do pracy na 7 ,a sam pojechałem na ryby .Planowałem do południa łowić do czasu aż Psotka skończy pracę I tak spędziłem dzionek na rybach około 13 skończyłem łowić .Złowiłem w sumie dwa pstrągi jeden około 40 cm drugi trochę mniejszy . Dziwna sprawa łowić pstrągi w jeziorze 🙂 jak łowiłem pstrążki to zawsze w rzekach i przeważnie postrągi potokowe,tęczowe .Pamiętam ze swojego doświadczenia że pstrąg zwłaszcza potokowy jest to ryba pierwszego rzutu ,ale nie tutaj 🙂 . Ile się nachodziłem zanim coś złowiłem w głowie się nie mieści .Ile razy przynętę zmieniałem by cos dorwać . Byłem już zrezygnowany przez słabe odległosci jakie uzyskiwałem woblerem lekką przynętą ,gruba plecionka i wędka przeznaczona do spinningu morskiego skutecznie zabijały we mnie mój wrodzony optymizm 🙂 . Ale postanowiłem się nie poddawać do lekkiego zestawu z woblerem dorobiłem trog boczny z oliwką 10 gramową , tym samym zwiększyłem masę zestawu i zacząłem uzyskiwać dłuższe odległosci rzutu ale i to nie przyniosło ryby ,więc kolejna zmiana przynęty na blaszkę wirówkę rozmiar 2 . Kilka rzutów i jest pierwszy pstrąg 🙂 , uczucie takie jak bym doznał orgazmu 😀 każdy wędkarz zna to uczucie . Bo okazało się że są jednak ryby i można je złowić 😀 . Poniżej kilka zdjęć z tej wyprawy ,jeziorko piękne. Dookoła jeziorka ścieżka , woda dostępna ogólnie w każdym miejscu ale bez śpiochów nie nie wyobrażam sobie przemierzać brzegu tego jeziorka jest strasznie kamieniste i trzeba uważać na obrośnięte glonami kamienie, śliskie kamienie sprawiają że każdy krok musi być stawiany świadomie 🙂 . Fajne miejscówki na jeziorem zadaszone altanki na pół otwarte w których można zrobić ognisko grilla schronić się przed deszczem na pewno przyciągają w ciepłe dni turystów ,sam pewnie tam jeszcze wrócę 🙂 z Psotką 🙂 . Zwłaszcza jedno miejsce które uwieczniłem na zdjęciu jest ciekawe .Miejsce nie widoczne z drogi ,dopiero gdy wszedłem do wody zauważyłem jakąś jaskinie a przed nią dwa fotele krzesła w sumie ,doskonałe miejsce na małą przerwę więc się rozgościłem na chwilkę .Termos kawa papieros kilka zdjęć , obmyślenie planu dobrania się kropkowańcom do skóry i w drogę 🙂 . W jaskini jest łodź drewniana ale chyba nie nadająca się do użytku .Co ciekawe na zdjęciu tego nie widać ale jaskinia znajduje sie przy samym brzegu wody ,podejrzewam ze jak jest wyższy stan wody miejsce to raczej słabo dostępne jest . By wędkować w tym jeziorku trzeba wykupić licencję .Dostępne są licencje jednodniowe weekendowe miesięczne i roczne .Wykupiłem akurat jedno dniową za 73 korony potwierdzenie przychodzi sms na telefon i w razie kontroli pokazujesz sms .Ostatnie zdjęcie przedstawia potwierdzenie wykupu licencji . Wypad uważam za udany .Zapomniałem wspomnieć o przyjaznym norwegu spotkanym nad jeziorem ale tą historyjkę zachowam dla siebie 🙂 Na pewno utkwi w mej pamięci na dłuższy czas 🙂 .

psotkamagik20

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *