Marzeniem żonki było złowienie rekina. Więc jej ostatnio obiecałem że złowi. Zabrałem ją dziś po połódniu na nasz kuter i wyruszyliśmy na fiordy. Mam miejsciwke z rekinami która przeważnie mnie nie zawodzi 🙂 jak już nic nie bieże a są takie takie dni to rekinami można sobie odbić. Po około 20 minutach dopłynelismy na góreczkę w okolicy wyspy Amoy ustawiam kuter do bokiem fali, zakładam fileta z makreli na 300 gramowego pilkera i przekazuje sprzet Psotce. Rekinek uderzył na zawołanie po 3 minutach 🙂 nastąpiło branie. I po chwili rekin ląduje na kutrze. Filmik z holu oraz fotki dołączam do wpisu ;).
